Sony Ericsson Z320i
Jak na niego patrzę to przypomina mi przenośne radio, bo jego kształt jest wręcz beznadziejny, a co za tym idzie era nieforemnych telefonów. Jego proporcje wysokości do szerokości są tak bardzo zbliżone, że jak tak dalej pójdzie to produkowane telefony będą kwadratowe. Na dodatek umieszczony w tym modelu aparat zbyt długo nie posłuży, ponieważ soczewka jest całkowicie odsłonięta co daje pewność ze z czasem zostanie całkowicie porysowana. Jeszcze kilka kryteriów w tym telefonie mi się nie podoba, a mianowicie to, że nie ma złącza pamięci. Pamięć wewnętrzna też jest bardzo skromna, bo 12Mb to nie jest zbyt dużo. Dlatego twierdze że Sony Ericsson Z320i z aparatem to jakaś kompletna pomyłka. Chyba, że wszystkie zrobione zdjęcia będziemy przesyłać dalej, bo na szczęście posiada on możliwość wysyłania wiadomości MMS, bo inaczej to by się już kompletnie do niczego nie nadawał. Doskonale wiem, że ten telefon znajdzie i swoich miłośników, tylko zastanawia mnie to jakich argumentów będą używać by go bronić. A największym paradoksem jest to, że Sony Ericsson Z320i nie posiada odtwarzacza mp3. Wiadomo na rynku jest bardzo dużo przedmiotów oraz rozmaitych urządzeń, które tak na dobrą sprawę nie są wcale przydatne. Wszystko zależy od tego czy kupujący da się nabrać na pozornie przydatne i pomocne maszynki.
